Legendy Chęcińskie - MD 795 Chęciny

Legendy Chęcińskie

Bezsprzecznie wizytówką Miasta i Gminy Chęciny jest górujący nad miejscowością zamek królewski z przełomu XIII i XIV wieku. Zamek Chęciński został wzniesiony pod koniec XIII wieku i przez kilka stuleci był jedną z najpotężniejszych polskich twierdz, a także ważnym ośrodkiem władzy królewskiej. Rezydowali tu Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, żona Jagiełły z Władysławem (później Warneńczykiem), królowa Bona. W murach monumentalnej warowni odbywały się zjazdy rycerstwa, książąt i szlachty polskiej. W chęcińskim zamku znajdował się też skarbiec królewski i ciężkie więzienie dla szlachetnie urodzonych wrogów politycznych i jeńców

Z warownią wiąże się kilka ciekawych legend.

Nocą na murach tutejszej warowni pojawia się duch Białej Damy.Prawdopodobnie to duch Królowej Bony, która pod koniec życia została zesłana do tutejszego zamku przez swojego syna, Króla Polski Zygmunta Augusta. Królowa Bona trzymała w skarbcu pod zamkiem swoje ogromne skarby. Według miejscowej legendy była nieszczęśliwa i zdecydowała się na powrót do swojego rodzimego kraju – Włoch. Wszystkie jej skarby zapakowano na 12 wozów i transportowano przez bagnisty teren. Niestety przeprawiając się przez most nad rzeką Nidą pod ciężarem klejnotów konstrukcja się załamała i całość wpadła do wody. Podobnież część skarbów została też na zamku. Dlatego Biała Dama błąka się po murach szukając swych kosztowności pozostałych w warowni.

Wspinając się na zamek stromą ścieżką wśród skał można usłyszeć tajemniczy tętent kopyt. Być może jest to duch jed­nego z więź­niów zam­ku chę­ciń­skie­go - War­cis­ława z Go­tar­to­wic. Ów ry­cerz w 1409 ro­ku peł­nił funk­cję do­wód­cy kró­lew­skiej za­ło­gi na zam­ku Bob­row­ni­ki ko­ło Ra­ciąż­ka w zie­mi dob­rzyń­skiej. Gdy na po­cząt­ku Wiel­kiej Woj­ny z Za­ko­nem 1409-1411 Krzy­ża­cy na­je­cha­li za­mek bob­row­nic­ki, je­go nie­lic­zna za­ło­ga sta­wi­ła po­cząt­ko­wo za­cię­ty o­pór, po­mi­mo że nie mia­ła wys­tar­cza­ją­cych za­pa­sów żyw­noś­ci ani od­po­wied­niej bro­ni. Kie­dy jed­nak Krzy­ża­cy pod­pro­wa­dzi­li pod za­mek bom­bar­dy, któ­ry­mi zdo­ła­li u­czy­nić wy­łom w jed­nej z kur­tyn, wów­czas War­cis­ław za poś­red­nic­twem ar­cy­bis­ku­pa gnieź­nień­skie­go Mi­ko­ła­ja Ku­row­skie­go wy­ne­go­cjo­wał je­den dzień ro­zej­mu li­cząc na po­sił­ki. Te nie na­desz­ły, w kon­sek­wen­cji do­wód­ca - nie wi­dząc szan­sy ob­ro­ny - pod­dał za­mek. De­cyz­ja ta spot­ka­ła się z de­za­pro­ba­tą Wła­dys­ła­wa Ja­gieł­ły, któ­ry roz­ka­zał o­sa­dzić War­cisła­wa o­raz po­zo­sta­łych do­wód­ców zam­ku bob­row­nic­kie­go w wie­ży zamku Chęcińskiego. Wszys­cy wkrót­ce zos­ta­li jed­nak wyp­usz­cze­ni na wol­ność, a cią­żą­cą na nich hań­bę zmy­li wal­cząc na po­lach Grun­wal­du. Do tej pory duch owego rycerza nocą pędzi na swoim rumaku po krętych ścieżkach wokół zamku udając się na pola Grunwaldu.

Przygotowała grupa MD 795 Chęciny

Prowadzący: Domańska - Mucha Monika