Krzyże i Kapliczki w Michałowie - JI 723 Michałów
Spacer szlakami przeszłości
Michałów-wieś w województwie świętokrzyskim, w dolinie Nidy, w powiecie pińczowskim.
Dotychczas miejscowość nasza słynęła jako „kraina pięknych koni i pachnącej mięty”.
My, uczestniczki kursu komputerowego Cyfrowy Senior” postanowiłyśmy odkryć inne atrakcje Michałowa. Skoncentrowałyśmy się na przydrożnych krzyżach i kapliczkach.
Od dawien dawna mieszkańcy na rozstajach dróg i w pobliżu domostw, umieszczali dziękczynne figurki patronów, świętych i wizerunek krzyża.
Poniżej przedstawiamy nasze relacje z wyprawy w teren i spotkań z najstarszymi mieszkańcami.
Należy podkreślić, że tradycja w narodzie nie ginie i obok starych powstają nowe, współczesne figurki. Znajdujemy je na wielu podwórkach jako symbole opiekuńcze bądź
w określonym środowisku np. w michałowskim lesie.
Witajcie w Michałowie ...
Michałów to nie tylko mięta i słynna stadnina koni arabskich. Widoki z okolicznych wzgórz zachwycają mieszkańców i turystów.
Płynące Niecką Nidziańską rzeki Mierzawa i Nida nie są zanieczyszczone. Czysty las, ładne ścieżki zachęcają do spacerów i biegania. W lesie natrafimy na grób kobiet rozstrzelanych
w czasie II wojny światowej.
Figura Pana Jezusa.
Na skrzyżowaniu drogi prowadzącej do szkoły w Michałowie stoi figura Pana Jezusa zrobiona z kamienia pińczowskiego. Figura ufundowana została przez mieszkańców Michałowa jako podziękowanie Bogu za opiekę w czasach zaboru austriackiego.
Ustne przekazy najstarszych mieszkańców mówią też o tym, że w tej okolicy doszło do starć w czasie pierwszej wojny światowej i ten krzyż na rozstajach dróg upamiętnia poległych żołnierzy.
W tym miejscu wyjątkowo zadbanym, spotykamy się na majówkach śpiewając pieśni maryjne i modląc się o bożą opiekę.
(Zdjęcie wykonała Bogusława Bąk.)
Dawnymi czasy, drogi były bardzo błotniste nieutwardzone. W samym środku drogi stał drewniany krzyż, który był objeżdżany. Z czasem utwardzono drogę i z tego powodu przesunięto stojący w środku drogi krzyż na rozstaje dróg. Krzyż po wielu latach uległ zniszczeniu. Na pamiątkę, ze składek mieszkańców ufundowano, w 1954 roku, obecną figurkę Matki Bożej.
Wokoło posadzono lipy, które osłaniają tę figurę. Figura jest corocznie malowana, zmieniane są kwiaty.
(Zdjęcie wykonała Barbara Szałapska.)
Krzyż. W dawnych czasach na rozstajach dróg ustawiano krzyże, aby wspomagać podróżnych modlitwą. Historia rodzinna głosi, że zniszczony wizerunek Chrystusa odnowił mój dziadek Wawrzyniec Gręda, mówi Marianna Wąsik. Będąc, cieślą wykonał nowy krzyż
z drzewa dębowego w XIX wieku. Z biegiem lat, pod wpływem złych warunków atmosferycznych krzyż uległ zniszczeniu i w 1989 roku rodzina Grędów(potomkowie Wawrzyńca) ufundowała nowy, trwały krzyż metalowy. Pod tym krzyżem spotykamy się na „majówkach” i śpiewamy pieśni Maryjne.
(Zdjęcie wykonała Marianna Wąsik.)
Figura świętego Jana Nepomucena została ufundowana przez mieszkańców Langowa- przysiółek Michałowa, w 1834 r. Wizerunekświętego Jana miał chronić przed powodziami, dlatego stała przy drodze prowadzącej do rzeki. Z biegiem lat, pod wpływem niekorzystnych warunków atmosferycznych, figurka uległa zniszczeniu.Rodzina Banaszków zdecydowała o przeniesieniu jej na teren swojego podwórka przy drodze w kierunku cmentarza. Została odnowiona i od tej pory przy figurce, spotykamy się na majówkach. Przy tej figurce jest ustawiany, jeden z ołtarzy na procesję Bożego Ciała.
(Zdjęcie wykonała Janina Wójcik.)
Historia powstania figury Matki Bożej w Michałowie
(Zdjęcie wykonała Małgorzata Szymańska)
Figura Matki Bożej przy posesji nr 157 w Michałowie to votum wdzięczności za uratowanie życia podczas wyzwolenia w 1945 roku.
Dom, w którym mieszkała rodzina Szymańskich - fundatorów figury, był często odwiedzany przez Niemców, tak też było w ostatnią noc przed wyzwoleniem. Jednocześnie dom był obserwowany przez partyzantów, wiedzieli oni o niemieckich „gościach”.
Wczesnym rankiem 14 stycznia 1945 roku Niemcy opuścili dom. Gospodarze z rodziną oraz sąsiedzi schronili się w piwnicy domu. Chwilę po tym, pocisk z czołgu uderzył we wschodnią ścianę tego domu. Wszystko zostało zniszczone, ocalał jedynie obraz „Pan Jezus w Ogrójcu”, pod którym przeszła kula, domownikom ani sąsiadom nic się nie stało.
W chwili ataku gospodarz domu, przyrzekł Matce Bożej, że jeżeli przeżyją, w podziękowaniu postawi przed domem figurę. I tak też się stało. Obietnica została dotrzymana, figurę postawiono już w 1947 roku. Przed figurą w maju śpiewano pieśni ku czci Matki Bożej, przez pewien czas tradycja pozostawała w uśpieniu, obecnie znów majówki są śpiewane przez czcicieli Matki Bożej.
Współczesna figurka-patrona myśliwych św. Huberta w michałowskim lesie została ufundowana przez pińczowskie koło łowieckie.
(Zdjęcie całej naszej grupy podczas wykonywania zdjęć,
Od prawej strony: Małgorzata, Grażyna, Bogusława, Janina, wspierająca nas Elżbieta, Barbara, Marianna.)
Przygotowała grupa JI 723 Michałów
Prowadzący: Irla Jadwiga